sobota, 4 czerwca 2016

Świecznik kostka z palety

Dzisiejszy post zawdzięczam kolejny raz mojemu mężowi, który chyba troszkę zaraził się ode mnie rękodziełem :) Ostatnio sprawił mi własnoręcznie wykonane przez niego piękne drewniane świeczniki z kostek od palet. Początkowo miałam wizję, aby je troszkę pobielić albo dodać transfer. Jednakże tak mi się spodobały w swojej naturalnej formie, że postanowiłam je jedynie polakierować. Sprawdziły się jako idealna baza pod podgrzewacze tealight. Uwielbiam je ♥, a Wy co sądzicie ? :)

Świecznik kostka z palety

Jak przebiegało tworzenie świecznika ? Z "wywiadu " dowiedziałam się, że otwornicą wycięto otwór na świeczkę,a w końcowej fazie drzewo wyszlifowano tarczą do szlifowania metalu, co spowodowało efekt przypalenia :) Nie znam się co prawda na tym, ale efekt końcowy dla mnie jest świetny.


Reszta należała już do mnie :) W związku z tym, iż nie chciałam "dekorować" świeczników, które w naturalnej formie mi najbardziej przypasowały, postanowiłam je jedynie polakierować. Do lakierowania świeczników użyłam lakieru Nitro firmy Vidaron ( bezbarwny połysk ) - zależało mi na tym,aby drewno zabezpieczyć i jedynie wydobyć efekt jego przypalania.

lakierowanie świeczników lakierem

Zabieg lakierowania w domu najlepiej przeprowadzić w maseczce i w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, ponieważ opary z lakieru są bardzo intensywne i mogą źle wpłynąć na nasze samopoczucie. Dobrze jest też wykonywać prace w rękawiczkach.


Po wyschnięciu lakieru wystarczy uzupełnić świeczniki o podgrzewacze -  ja użyłam tealight'ów z Biedronki o pięknym śliwkowym zapachu - nie sądziłam, że takie małe podgrzewacze mogą, aż tak intensywnie pachnąć nawet bez ich zapalania ;)

świeczniki na podgrzewacze




A teraz zapalamy podgrzewacze iiii....Jak Wam się podobają moje paletowe świeczniki :) ?



jak zrobić świecznik drewniany

13 komentarzy:

  1. Świetnie wyszły :) Podobne świeczniki widziała, ale nie z palet :) W tej wersji palety widzę pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, mnie też się bardzo podobają, w planach są następne ;)

      Usuń
    2. Nie dziwie się, że powstaną kolejne :) Dziś w sklepie widziałam podobne - jednak Twoje ładniejsze :)

      Usuń
  2. Bardzo się podobają! Brawa dla męża!

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne. To jest ma miarę moich możliwości, więc nie pozostaje mi nic innego jak poszukać palety ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne świeczniki gratuluję pomysłu i wykonania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. He He wykonania to trzeba gratulować, ale nie mnie ;) Ja tylko plakierowałam ;P

      Usuń
  5. Wow jak coś zrobisz sobie sama to fajnie wychodzi. Lubię takie Świeczniki diy!

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja mam pytanie jak wygląda sprawa nagrzewania się w miarę wypalania świeczki? Też się nad podobnymi zastanawiałam ale obawiam się pożaru tym bardziej ze lakiery też raczej są łatwopalne:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W środku nie lakierowałam dołka... podgrzewacze są w "opakowaniu" z aluminium, w trakcie wypalania nic się nie dzieje...Wypaliło się w moich świecznikach już tyle podgrzewaczy, że głowa boli :)

      Usuń