Tipi, tipi, tipi....kto z nas nie bawił się pod "namiotem "zrobionym z prześcieradła, pościeli, koca itp.? Dla małego człowieczka taki kącik to idealne miejsce do zabawy - mniejsza przestrzeń jest przytulniejsza. Tipi to była rzecz No.1, którą wiedziałam, że kiedyś uszyję dla naszego dziecka. Już będąc w ciąży planowałam jak będzie wyglądać. Nadszedł w końcu czas kiedy mała stała się na niego "gotowa". Z braku czasu pojawił się nawet pomysł, aby kupić gotowe Tipi, ale myślę sobie ooo, nieee... - maszynę mam, dwie "prawe" ręce mam i Outlet Tkanin pod nosem też mam. Nie pozostało nic innego jak zaplanować wykrój, zakupić materiały i odpalić maszynę. Decyzji nie żałuję... :)
