niedziela, 18 listopada 2018

Norweski skrzat DIY - skąd się wzieła ta moda ?

Szał na dekoracyjne skrzaty jak widać nie ma końca, kto siedzi w branży rękodzielniczej na pewno zauważył, że to jedna z najbardziej pożądanych dekoracji zarówno tego roku jak i ubiegłych lat. Nie ma się co dziwić, mnie również urzekły i przynajmniej kilka już z pod moich rąk wyszło m.in ten ---> skrzat DIY. Bardzo ciekawa dla mnie okazała się historia tychże gnomów, otóż w Norwegii można się odrobinę pogubić w kwestii Świętego Mikołaja, co wynika z wymieszania się różnych tradycji. Według ich wierzeń każde z gospodarstw domowych posiada domowego skrzata, o którego należy dbać w okresie świątecznym i dokarmiać. Noszą bujną, gęstą brodę oraz najczęściej czerwoną czapę i szare ubranko, podobnie jak kiedyś nosili się norwescy rolnicy. Te dobre "duszki" pojawiają się w Norwegii m.in. na kartkach świątecznych oraz jako figurki - i jak? teraz już się rozjaśniło skąd się wzięła moda na skrzaty ? :)

norweski skrzat DIY

wtorek, 13 listopada 2018

Dekoracyjny renifer DIY

Z nadmiarem wolnego czasu w Kąciku w dalszym ciągu "jak kot napłakał", ale  zdarzają się chwile kiedy na szczęście uda się jeszcze coś kreatywnego stworzyć. Jako, że wszystkie prace muszę robić na raty, to w ten sposób czas świąteczny zbliża się do mnie coraz szybciej - ruszyłam więc jakiś czas temu już z "produkcją" świątecznych dekoracji,a dzisiaj możecie zobaczyć jedną z nich. Oprócz uwielbianych przeze mnie skrzatów, pokochałam i renifery. Uszytek jak zwykle z recyklingu niepotrzebnych szmatek i szmateczek i powiem wiem, że muszę się czasem nieźle nagłowić, żeby połączyć jedno z drugim i z tych wszystkich dynksów zrobić coś z niczego. Chyba muszę się w końcu wyspać! :) - yhym, nie ma mowy! High Need Baby skutecznie mi na to jeszcze dłuuugo nie pozwoli :)


dekoracyjny renifer z materiału

środa, 19 września 2018

DIY : Szyjemy pluszowego misia

Pamiętacie pluszowego misia z zimowego szala? W dzisiejszym poście powtórka z rozrywki :) Idzie jesień, uwielbiam tę porę roku m.in dlatego, że to czas porządkowania tego co schomikuje się w ciągu roku, a zgromadzonych materiałów mam niestety całe mnóstwo, a najlepsze - co się dopiero pozbędę niektórych, to przybywają kolejne...i wszystko byłoby fajnie, pomysłów mam mnóstwo na ich wykorzystanie, tylko z czasem kiepsko, ojjj bardzo kiepsko, a ja już nie mam gdzie tego trzymać :D Właściwie to coraz bliżej jestem stwierdzenia, że moje dziecię jest tzw. "hajnidem" czyli High Need Baby - do tych z Was, którzy nie poznali się bliżej z tym pojęciem odsyłam do ciekawego artykułu w linku ;) Ale nie o tym post, a o misiu, który swoją pluszową mocą może czasem poskromić niejednego "hajnisia" :)

jak uszyć misia