Czerwony kapturek - kostium i leśna sesja zdjęciowa

Tematyczne sesje zdjęciowe to coś co chodziło mi po głowie już kilka miesięcy. Zainspirowana filmem "Dziewczyna w czerwonej pelerynie" postanowiłam, że to właśnie Czerwony Kapturek będzie moim "pierwsze koty za płoty". Za śmieszną kwotę zakupiłam w Outlecie Tkanin piękną czerwoną tkaninę kostiumową, z której udało mi się uszyć cały strój. Fartuszek natomiast uszyłam z resztek tkaniny, z której bardzo dawno temu szyłam firankę/roletkę :) Wykrój na kostium zrobiłam samodzielnie. Zarówno spódniczka jak i peleryna uszyte są z połowy koła. Spódniczkę wykończyłam marszczoną falbanką, a pod spód założyłyśmy halkę z koronkowej spódniczki, którą mogliście zobaczyć w innym poście. Całości dopełniły proste dodatki i rekwizyty. Sesja w pięknym lesie niestety trwała dość krótko ponieważ niemiłosierne atakowały nas komary, ale jej efekty będą dla nas wspaniałą pamiątką.

Dziecięca tunika z damskiej koszuli

Przerabianie ubrań z drugiej ręki lub nawet moich, które są mi już zbędne jest moją prawdziwą pasją. Takiej odzieży z odzysku, która nie była już potrzebna innym mam " miliony sztuk " i nigdy nic nie wyrzucam póki nie ma już oznak zużycia. Uwielbiam to robić nie tylko ze względu na ekologiczność i ekonomiczność, ale też nieszablonowość projektów i ich oryginalność. Tym razem pod nożyczki trafiła a'la jeansowa koszula w serduszka, z której udało mi się uszyć tuniczkę dla maleńkiej dziewczynki. Bardzo prosta i szybka metamorfoza,a damska koszula dostała kolejne życie.

Falbaniasta spódniczka z koronki

Zdjęcie, które widzicie poniżej to tylko malutki kawałeczek z pięknej bajkowej sesji zdjęciowej, którą zrobiłam dla naszej córki. Sesja w tej pięknej leśnej scenerii miała miejsce rok temu, ale na szczęście spódniczkę, którą uszyłam specjalnie na potrzeby zdjęć uszyłam o dwa rozmiary dłuższą, dzięki czemu w tym roku również nam służy. Uszyłam ją z koronki, którą kiedyś wykorzystałam do ozdobienia swojej jeansowej kurtki ---> jak przerobić jeansową kurtkę. To prosty wykrój na bazie prostokąta, a każda z następnych warstw jest dwa razy dłuższa od poprzedniej. Spódniczka ładnie się unosi bez halki ponieważ koronka jest dość sztywna, ale też i nie przyjemna dla małego ciałka, dlatego podszewkę uszyłam z jerseyu, dzięki temu spódniczka jest milsza w użytkowaniu. Jak zwykle prosto, ale bardzo romantycznie :)
 
spódniczka koronkowa dziewczęca