Masz w domu stary koc? To zrób sobie z niego dywan ! No dobra, ale zacznijmy od początku...dlaczego wzięłam się za szydełko? Po pierwsze, bo już
dawno chodziło mi głowie i tak strasznie chciałam nauczyć się na nim
dziergać, ale schematy to była dla
mnie czarna magia i zresztą w dalszym ciągu jest, ale zawzięłam się i już! Po drugie, wystarczy jedno szydełko, motek wełny, para rąk i koniec! Nie muszę włóczyć za sobą maszyny, wyciągać cały "misz-masz" typu nici,
bębenki, grzebać w materiałach dopasowując jedne do drugich, a razem z
szyciem idzie w parze kolejny bałagan czyli strzępki, niteczki, ścineczki itp itd.... Po trzecie CISZA, która towarzyszy dzierganiu i to jest jeden podstawowy plus całej tej sytuacji, bo mogę szydełkować kiedy chce i gdzie chce, a moje dziecię ze słuchem wyczulonym jak drapieżnik się nie budzi!!! I wszyscy są szczęśliwi i zadowoleni :)